Skuteczna sprzedaż nieruchomości na 100 portalach!

O transakcji za 6 mln zł*, zrealizowanej z pomocą prostego pomysłu.

Czy proste pomysły działają również w przypadku transakcji opiewających na miliony złotych? Okazuje się, że jest to jak najbardziej możliwe. W tym przypadku chodzi o transakcję za 6 mln zł*. Sprawa dotyczy sprzedaży fantastycznej nieruchomości położonej w Trójmieście z przepięknym widokiem na zatokę. Wymarzone miejsce dla osób, które osiągnęły w życiu sukces finansowy i planują zamieszkać w prestiżowym miejscu. Moim skromnym zdaniem to jedyna taka lokalizacja w Polsce - wyobraźcie sobie poranną kawę na tarasie z malowniczym widokiem na Zatokę Gdańską - port jachtowy z Darem Pomorza, panoramę Gdyni z Sea Towers i w oddali Mierzeję Helską. Tuż obok plaża, bulwar, okazałe rezydencje. Działka ma powierzchnię ponad 1400 m2. Sprzedała się m.in. dzięki temu prostemu zabiegowi.

Opublikowane w dniu 2016/02/12 o 21:58 przez , tags , , ,

Baner na nieruchomość: dobry pomysł, czy desperacja?

Na www.stoportali.pl udostępniliśmy możliwość zakupu banerów na nieruchomość, drukowanych przez profesjonalną firmę reklamową. Jest to taki dodatek do naszej usługi podstawowej, czyli dodania jednym kliknięciem prywatnej oferty nawet na 100 portali ogłoszeniowych. W ten sposób zapewniasz sobie najlepszą reklamę globalną i za jednym zamachem kupujesz najlepsze narzędzie do reklamy lokalnej. Takie “wash&go” w branży nieruchomości. Z mojego doświadczenia wynika, że klienci chętnie korzystają z tej formy promocji. Czasem wybierają profesjonalne metody, takie jak nasze, a czasem takie niecodzienne, domowe sposoby, jak na zdjęciu poniżej:

Hokus pokus: odczarowujemy działania zwykłych pośredników.

Wiele by pisać o tym jak tradycyjni pośrednicy (z teczką w ręku;) próbują zaczarować sprzedającego, aby podpisał umowę współpracy i zobowiązał się do zapłaty wysokiej prowizji. Z ich udziałem ilość naszej gotówki po transakcji spada aż o kilka procent. Biura pobierają przeważnie 1%-2%, ale czasem jest to nawet 5% (sic!), jeśli specjalizują się w pobieraniu wynagrodzenia tylko od właściciela. Tłumaczą wtedy, że cały koszt ponosi sprzedający, ponieważ ludzie chętniej oglądają oferty zwolnione z prowizji. I tu jest pies pogrzebany, bo logicznie rzecz biorąc należałoby się zastanowić po co w ogóle taki agent jest potrzebny, skoro opisuje podstawową zaletę ofert prywatnych? Prawdziwy, dezorientujący “Confundus”.

Dzisiaj będzie o takim właśnie czarowaniu stosowanym przez zwykłych agentów. Jeśli jakiś pośrednik będzie używał zaklęć, których nie opiszę, to pamiętaj, że z nami na usłudze biura nieruchomości zaoszczędzisz więcej niż 90% w stosunku do przeciętnych rynkowych kosztów. Otwieramy, “Alohomora”.

Portale nieruchomości - warto, nie warto?

W zamierzchłych czasach najskuteczniejszą formą reklamy nieruchomości było ogłoszenie w prasie. Wystarczyło dać parę słów do lokalnej gazety i telefony się urywały. Piszę o lokalnej gazecie, bo anonse w ogólnopolskich dziennikach są do tej pory drogie niczym zwykły pośrednik z teczką w ręku.

Dzisiaj poszukiwacze wymarzonego “m”, owszem czasem sięgają do papierowych gazet, ale jest to grupa, którą tworzy raptem kilka procent wszystkich klientów. Nakłady gazet spadają na łeb, na szyję wraz z rozwojem portali internetowych. Z kolei poszukujący wchodząc na portale ogłoszeniowe szukają tam w pierwszej kolejności ofert bez pośredników. Większość wyszukiwarek pozwala odseparować oferty bezpośrednie od tych biurowych.

Nas interesuje jak najszybsza sprzedaż, dlatego powinniśmy zastosować grubsze naboje od samego początku. Mam nadzieję, że przekonam Was dzisiaj do swoich sprawdzonych pomysłów na skuteczną promocję nieruchomości, ale najpierw przytoczę pewien mądry cytat.: